Oryginalnie wpis ukazał się u Honeya

Narzędzia automatycznie tłumaczące strony internetowe to jeden z tych cudów techniki, od których lepiej trzymać się z daleka. Przykłady? Tysiące!. Z twórców stron internetowych przykład wzięli złodzieje próbujący wyłudzać od użytkowników hasła do różnych systemów. Do tej pory większość spamów tego typu przychodziła po angielsku (tak, wiem również o polskich, lecz one stanowiły margines). Widocznie wyłudzacze wzięli sobie do serca informację, że po stworzeniu polskiej wersji językowej danego serwisu rośnie jego popularność i wypuścili w sieć coś takiego:

Ciekawe, jak wielu polskich użytkowników Pay Pala się na to nabierze… (a ilu z nich ma to samo hasło do poczty i PP?)