Paweł nadesłał historię koleżanki Agnieszki, która miała niemały problem ze zmianą danych osobowych w sieci Play. Do zmiany konieczne było wysłanie skanu dowodu osobistego. Mimo doskonałej jakości obrazka, obsługa klienta odrzuciła go z wiadomością:

 

Chcielibyśmy poinformować, iż zmiana danych dotyczących dowodu osobistego nie jest możliwa w związku z przesłanym do nas nieczytelnym dokumentem. Prosimy o ponowne przesłanie do nas faksem: +48 22 319 44 11lub mailem skanu dowodu osobistego.

 

Wysokiej jakości skan dowodu kontra czarno-biały faks w rozdzielczości 200 lpi? Niezbadane są ścieżki pakietów... Ale obsłudze klienta było mało:

 

prosimy o podanie oprócz imienia i nazwiska oraz numeru telefonu, hasła w celu weryfikacji.

 

 

Paweł: Play powinien dostać wyróżnienie od Towarzystwa Miłośników Phishingu.

 

Nieco inną, acz równie ciekawą taktykę stosuje też BOK operatora telefonicznego, który dostarcza internet starymi rurami łączami DSL. Standardową praktyką diagnostyczną jest kazanie podłączenia "czystego" komputera, tj. podłączonego bezpośrednio (z pominięciem routera, jeśli ktoś używa), BEZ włączonego firewalla, do modemu, aby był widoczny pod publicznym adresem ip. Pół biedy, kiedy taki test łącza wykaże, że łącze faktycznie nie działa, albo kiedy klient nie używa "dominującego" systemu operacyjnego. W przeciwnym wypadku.. no cóż.. miłego odkażania.