Mikołaj opowiedział nam historię, jaką usłyszał od kolegi, który pracował dawno temu w pewnej rozgłośni radiowej:

 

Były to czasy DOSu, starych komputerów i małych dysków twardych.

Stacja owa przechowywała na dysku spoty reklamowe w formacie plików wav. Odpowiedni program pobierał pliki z zadanych katalogów i emitował reklamy kiedy nadeszła odpowiednia pora.

Program miał niestety buga - nieprawidłowo obliczał sobie ilość dostępnego miejsca na dysku, co skutkowało niepożądanymi efektami. Żeby temu zapobiec, administrator założył sobie katalog zwany właśnie 'balast', do którego to kopiował w razie potrzeby wielkie pliki żeby sztucznie zapełnić dysk!